Wygodne siodełko do roweru miejskiego — jak wybrać?

Ból po kilku kilometrach na rowerze miejskim to nie norma — to znak, że siodełko nie pasuje. W rowerze miejskim siedzisz bardziej pionowo niż na szosie, więc ciężar ciała spoczywa inaczej. Siodełko musi to uwzględniać.

Wygodne siodełko do roweru miejskiego — jak wybrać?

Dlaczego siodełko szosowe nie pasuje do roweru miejskiego?

Pozycja na rowerze miejskim jest wyprostowana — kąt tułowia wynosi 60–90°. Oznacza to, że większość ciężaru ciała opiera się na kościach kulszowych, a nie na kroczu jak na szosie. Siodełko miejskie musi być szersze, żeby podeprzeć kości kulszowe, i mieć amortyzację, która pochłonie nierówności chodników i krawężników.

Szerokość siodełka — klucz do komfortu

Rozstaw kości kulszowych mierzy się siedząc na falistym kartonie lub specjalnej podkładce żelowej w sklepie. Typowe wyniki:

Siodełko powinno być o 20–30 mm szersze niż zmierzony rozstaw. Dla roweru miejskiego oznacza to zwykle siodełka o szerokości 160–200 mm.

Amortyzacja: żel, pianka czy sprężyny?

TypZaletyWady
ŻelMiękkie, dopasowuje się do kształtuSpłaszcza się z czasem, ciepłe latem
PiankaLżejsza, zachowuje kształt dłużejMniej miękka niż żel
SprężynyPochłaniają duże nierównościCiężkie, mogą „bujać" przy pedalowaniu

Do jazdy miejskiej żel lub pianka w połączeniu z elastomerami to dobry kompromis. Sprężyny sprawdzą się na rowerze holenderskim z bardzo wyprostowaną pozycją.

Kształt i wycięcie

Siodełka z centralnym wycięciem lub kanałem odciążają krocze — zmniejszają nacisk na tkanki miękkie. To ważne niezależnie od płci. Jeśli odczuwasz ból krocza na rowerze, wycięcie może rozwiązać problem.

Pokrowce i nakładki — czy warto?

Żelowe pokrowce to rozwiązanie tymczasowe. Mogą pomóc na początku, ale przesuwają się podczas jazdy i nie rozwiązują problemu źle dobranego siodełka. Lepiej zainwestować w odpowiednie siodełko niż w nakładkę na złe.

Więcej o ustawieniu pozycji znajdziesz w artykule o regulacji siodełka rowerowego.

← Wszystkie wpisy na blogu